KILKA RAD DLA POCZĄTKUJĄCEGO PISARZA | FEW TIPS FOR A BEGINNING WRITER

typewriter-801921_960_720

Już od jakiegoś czasu myślałam, aby podzielić się swoimi przeżyciami jeśli chodzi o pisanie. Dawno, dawno temu napisałam przecież post, który przedstawił moje spojrzenie na rysowanie (znajdziecie go tutaj). A jako, że moim zdaniem rysowanie oraz pisanie to umiejętności, które w dużym stopniu można wypracować – i mam nadzieję, że moje przemyślenia i rady komuś pomogą.

Z natury, jestem dość zorganizowaną osobą. Lubię mieć uporządkowany, aczkolwiek nadal ulegający modyfikacjom plan dnia, ale zawsze staram narzucić sobie dyscyplinę.

Kiedy byłam młodsza – czyli miałam około 11-13 lat, próbowałam pisać jedną książkę. Przepisywałam ją od nowa, ale problemem było, iż nie wiedziałam co mam robić.

Właśnie dlatego, kiedy zaczęłam pisać Sylfidę, zaplanowałam ją.

Rozpoczęłam to od napisania ogólnego zarysu fabuły – w tym przypadku posłużę się np. Harrym Potterem – „11-letni chłopiec dowiaduje się, że jest czarodziejem.” Stworzyłam zarysy, biografie trzech głównych postaci oraz mniejsze biografie pobocznych, a także zrobiłam ogólny research odnośnie lokacji, gdzie chciałam umiejscowić akcję swojej książki. Nazywa to się metoda płatka śniegu i chętnych zachęcam do przeczytania tego wpisu.

Ja sama, jeśli chodzi o bohaterów korzystam z takiego arkusza:

  • Imię bohatera (pełne imię, data i miejsce urodzenia, rodzice)
  • Zdanie o jego pochodzeniu i przeszłości – motywację (na czym mu zależy)
  • Cel (do czego dąży)
  • Konflikt (co mu przeszkadza w osiągnięciu celu)
  • Przemianę bohatera (czego się nauczył, jak się zmienił)
  • Jeden akapit podsumowujący

To ułatwia i uporządkowuje wszystko. Moja rada jest też taka, abyś pamiętał, że twoja postać to mieszanina dobrych oraz złych cech. Nawet najszlachetniejsza osoba pod Słońcem musi mieć jakąś wadę, gdyż inaczej będzie ona nierealna.

Dobrze jest też kiedy, planujesz tez swoje sesje pisania, np. założysz sobie, że będziesz pisać przez godzinę każdego dnia od 17 do 18. Oczywiście, jest to czasami niemożliwe z powodu wydarzeń losowych, ale właśnie dlatego mówię o byciu „giętkim”. Ja – jeśli jestem w trakcie pisania książki – uważam za swoje dzienne minimum 1000 słów. Czasami jest lepiej, czasami gorzej, ale musisz pamiętać, że trzeba mieć na początku na czym pracować, a później to poprawiać. Bądź konsekwentny, ale też nie katuj się, jeśli nie będziesz pisać. Zatem pisz – a później poprawiaj.

butterfly-keys

I – co najważniejsze – nie trzymaj się kurczowo planu. Zawsze możesz go zmienić w takcie pisania książki, trzeba pozwolić bohaterom, historii przejąć inicjatywę! Ja tak miałam np. rok temu, kiedy podczas pisania Hybris w trackie zbierania porzeczek wpadłam na pomysł, który zupełnie zmienił oblicze książki, ale wiedziałam, że to kierunek, w którym muszę iść.

Z właśnie tego wypływa moja kolejna rada:

Pisz książkę, którą ty chciałabyś przeczytać. Nie pisz dla nikogo innego. Uważasz, że ktoś napisał już podobną książkę i pisanie twojej nie ma sensu? A tu właśnie się mylisz. To będzie twoja historia, napisana twoimi słowami, przedstawiona przez ciebie, zatem już nie będzie taka sama jak inne. Nie zmuszaj się do pisania książki, która cię męczy. Czytelnik też będzie się męczył, a tego nie chcesz, co? Bądź w zgodzie z samym sobą, bądź autentyczny, a wierz mi, książka, bohaterowie, historia też będą.

coffee-animated-gif-36Wyobrażaj sobie, że twoja książka jest filmem, a ty reżyserem. Także, co polecam, miej np. blog na Tumblrze, nawet prywatny, albo tablicę na Pintereście – jako swoją “tablicę natchnienia”. Ja np., lubię obsadzać prawdziwych ludzi, aktorów jako postaci do książek, gdyż bardzo ułatwia to pracę.

Twórz też playlisty z piosenkami do książki, bohaterów – znalezienie natchnienia niejednokrotnie może zależeć od odpowiedniej muzyki.

Aby też twoje oczy nie męczyły się też tak szybko, zmień kolor kartki w dokumencie, którym piszesz na jasną, miętową zieleń. Także nie pisz na dużych kartkach A4 – myślę, że mniejsze, ‚książkowe” formaty są znacznie przyjemniejsze.

Także czcionka jest ważna – moją ulubioną osobiście jest Georgia, którą piszę każdą książkę. Znajdź czcionkę, która  będzie Ci pasowała i pisz nią!

Często też w trakcie pisania słucham muzyki, czy też oglądam filmy na YouTubie, ale jest tak z powodu, ponieważ jestem kinestetykiem. Każdy jest inny, zdaję sobie z tego sprawę, ale dla mnie to najlepsze rozwiązanie.

I też – czytaj. Bez czytania książek, fanfikcji – nie będzie sukcesu. Trzeba poznać dobrze fach pisarski, nim się samemu zacznie pisać, ale zawsze można go ulepszać poprzez ciągłą lekturę.

Bądź jak aktor, scenarzysta, scenograf i reżyser w jednym. Jeśli książka wymaga tego, zrób tyle, aby poczuć się, wczuć się w jej atmosferę, znajdź ludzi, którzy wiedzą i fascynują się daną dziedziną i zrób to samo. Bycie pisarzem niestety albo stety wymaga takiego typu działań – i mnie akurat to się bardzo podoba, gdyż mogę uczyć się ciągle i ciągle nowych rzeczy.

Dobrze, myślę, że to wszystko, co miałabym do powiedzenia. Czy ktoś czuje nową siłę do pisania? Mam nadzieję, że ten mały pościk troszkę pomógł 🙂


typewriter-801921_960_720

I’ve been thinking about sharing my writing experiences for some time now. Long, long time ago I had written actually a post about drawing (you can find it here) and because, in my opinion, drawing and writing are skills that with enough work you can get better at – I hope that my reflections and tips can help someone.

I’m rather an organised person – it’s simply in my nature. I like to have clear timetable, that can be always modified, but I always try to discipline myself.

When I was younger – so I was around 11-13 years old – I had been trying to write one book. I was re-writing it over and over again, and the problem was that I had no idea what to do with it.

So that’s why, when I had started writing Sylphide, I planned it.

I’ve started from drafting a really simple outline of the plot – in this example I will use Harry Potter – „11 year old boy finds out he is a wizard”. I created biographies of three main characters and smaller ones of minor ones, I also did a research about locations, where I wanted to set my novel. That kind of method is called „Snowflake method” and you can find about it more here (although it’s written in Polish).

I actually, when it comes to my characters, I use that kind of questioner:

  • Name of character (full name, date and place of birth, names of parents)
  • One sentence about past and their inheritance and motivation (what they care about)
  • Goal (what they want to achieve)
  • Conflict (what keeps them from achieving the goal)
  • Character’s development (what they learnt, how they changed)
  • Conclusion on character

This makes easier and organises everything. My advice is that – remember that your character is a mix of bad and positive characteristics. Even the most noble one under the Sun has to have some kind of flaw, because – in other way – they are going to be unreal.

It’s good when you plan your writing sessions, for example you will say that you will be writing everyday between 5-6 pm. Of course, it’s sometimes impossible due to other stuff, that’s why I told about being flexible. Me – if I am writing a book – I consider 1 k words as my bare minimum everyday. Sometimes it goes better, sometimes worse, but you need to remember that you firstly need something to work on, before you could edit that. Be consequent, but don’t punish yourself  for no writing.

butterfly-keys

And – what is the most important – don’t stick to plan so firmly. You can always change it while writing a novel. You have to let characters, story just be! I had the similar case a year ago, when while picking the currants I had an idea that actually changed Hybris, the book I was writing then. It changed it almost completely, but I knew it’s the right direction to go from now. Therefore, write – and then edit.

From that comes my next advice:

Write book you would want to read yourself. Don’t write for anyone else. You think that someone already write similar one and writing your won is senseless? And you are wrong. This will be your story, written in your words, set by you, so it won’t be like anyone’s else. Don’t force yourself to write the book, which is hard for you. Reader will also have a hard time reading it and you don’t want that right? Be true and honest with yourself and believe me your story and character will be as well.

coffee-animated-gif-36Imagine that your book is a movie and you are a director. I also recommend having blog on Tumblr or Pintrest (the best if it’s private) – as your „board of inspiration”. Me, for example, I like to cast real actors, people as my characters, because using their looks help me to work. Also, to not let your eyes get tired so fast, change the colour of the page in your file to pale, mint green. Also don’t write in the big A4 format – I think smaller „book” pages are much more enjoyable.

Create playlist for novels, characters – often you can find the inspiration in the right music.

Also font is important – my personal favourite is Georgia, with which I am writing every book. So, find the font you will like and write with it!

I also often during writing listen to music and watch videos on YouTube, but it’s because I’m a kinesthetic learner. Everyone’s different, I’m aware of that, but, for me it’s the best solution.

Also – read. Without reading books, fan fiction – there won’t be any success. You need to get to know writing as best as you can before you will start and even after that you can learn  by reading.

Be an actor, scriptwriter, set designer and director in one. If a book needs that, do as much as you can to just get inside that the right mood, atmosphere of it, find people that know and are fascinated by certain thing and do the same. Being a writer unfortunately or fortunately is like that – and actually I love it, because I can constantly and constantly learn new things.

So, actually i think it’s everything I wanted to write. Maybe any of You feel now new inspiration to write? I hope then that my little post helps 🙂