MOJA TRÓJCA UKOCHANYCH KSIĄŻEK – JANE EYRE, SOLARIS I MARSJANIN | MY BELOVED NOVELS TRINITY – JANE EYRE, SOLARIS AND THE MARTIAN

themartianheader

Jako pisarz, lecz głównie czytelnik, uważam, iż sprecyzowanie paru tytułów, które dany człowiek uważałby za ulubione, może nam wiele powiedzieć o jego naturze. Osobiście, w swoim życiu przeczytałam wiele książek, jednak tylko trzy z nich zdołały zmienić na zawsze mój światopogląd i życie.

Zanim zacznę, chciałabym wyjaśnić czemu w tej „Trójcy” nie ma cudownej serii JK Rowling. Po pierwsze – to seria. Jaki sens miałoby dawanie do trójcy serii składającej się z trzech książek (odpowiedź: eh żadnego?). W gwoli ścisłości – Harry Potter był czymś w rodzaju bramy do świata mojego czytelnictwa – to dzięki niemu stałam się czytelnikiem. Więc tak, w pewien sposób zmienił moje życie, ale na tamtą chwilę trudno mi przyznać czy jako 8-latka byłam na tyle samoświadoma, aby to zrozumieć. Harry zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, jednak w tym poście chcę omówić książki, które zmieniły mnie już jako (powiedzmy, że) dojrzałego czytelnika.

Okej, zatem jedźmy z tym koksem!

Wybranie numeru jeden było jak wybranie ulubionego dziecka przez matkę. Nie jestem matką w biologiczny sposób, ale jestem pisarzem i chociaż to trochę zawstydzające…

Tak. dbam i kocham swoich wszystkich bohaterów (nawet dupków), ale mam też swoich ulubieńców.

Nieważne.

Numerem pierwszym będzie zatem Jane Eyre, aczkolwiek, to nie jest moje ulubione dziecko – to po prostu kwestia tego, że coś musi być pierwsze na mojej liście, ponieważ co to byłaby za lista gdyby wszystko było ex aequo?

No właśnie. Byłaby listą, ale taką trochę nie-listą. Równie dobrze mogłabym dać wszystko po przecinku i nie byłoby żadnego porządku.

A porządek musi być. Sorry, taki mamy Wszechświat.

Co takiego widzę w powieści Jane Eyre? Hymm, to trudne i podchwytliwe pytanie. Jednak mam nadzieje na nie odpowiedzieć. Uważam Jane Eyre za niesamowite studium psychologiczne nie tylko głównej bohaterki, ale i Pana Rochestera czy Saint Johna. Sama książka mimo upływu czasu, nadal pozostaje niesamowicie świeża, aktualna. Mówi nie tylko o miłości, zagubieniu, samotności, religii, emancypacji kobiet, ale także – i co niesamowicie mi się podoba – dochowaniu wierności samemu sobie.

tumblr_n80owjESnJ1qefcdgo1_500

Naprawdę żałuję, że owa lektura nie jest w kanonie szkolnym, gdyż prócz niesamowicie szczegółowej psychologizacji, panoramy społeczeństwa angielskiego XIX wieku, można z niej na spokojnie wyciągnąć konteksty interpretacyjne do esejów do niemalże do każdego zagadnienia (wierzcie mi, próbowałam – w końcu pani od polskiego grzecznie poprosiła mnie, abym przestała).

tumblr_lp3tzlebwj1qcrku8

Jestem pewna, że pewnego dnia przekona się jak piękna jest ta książka.

Z kolei Solaris Stanisława Lema to niepowtarzalna, głęboka metafora próby zrozumienia człowieczeństwa. Nie potrzebujemy nowych światów, pisał. Potrzebujemy luster. Czy jednak lustra nie ukazują nam, koniec końców, trochę zakrzywionego obrazu naszego ja?

Pamiętam, że z zapartym tchem czytałam opisy planety Solaris, pragnąc więcej i więcej. Tak samo jak w Jane Eyre, Lem postawił tutaj na silną psychologizację – ponieważ Solaris to kolejne studium psychologiczne – głównego bohatera Krisa Kelvina i studium samej tytułowej planety Solaris, która sama stara się zrozumieć ludzi na swój sposób a którą ludzie starają się zrozumieć. Lektura tej książki zawsze wywołuje we mnie tęsknotę za nieokreślonym i nieznanym,. wywołuje chęć zrozumienia samego działania, myślenia Solaris, jednak wtedy pamiętam, że my – my sami nie znamy siebie. Nie znam nawet samej siebie. Zatem jak możemy próbować zrozumieć innych?

tumblr_meewd3KP761qgfbkmo1_500

Może dlatego piszę. Ponieważ próbuję i uważam, że ludzki umysł, emocje są po prostu niesamowite i fascynujące.

Tak, potrzebujemy luster. Koniec końców, może owe niespełnienie, próba zrozumienia niepojętego, nawiązanie kontaktu i zawód z nim związany – czyni owa powieść niepowtarzalną i unikatową. Próba pogodzenia emocji, uczuć versus nauka, sprawia, że Solaris to książka nie tylko sci-fi, ale także filozoficzna, egzystencjalna. Dostrzeżenie w niej owego smutnego piękna zmienia człowieka.

Przynajmniej ja doświadczyłam tego na własnej skórze.

Świętą Trójcę kończy genialny Marsjanin Andy’ego Weira.

Mimo napisania z humorem, poniekąd jest najbardziej mroczna z nich wszystkich i jednocześnie, no, najbardziej lekka z całej trójki (tak można? Chyba tak). Ponieważ, nie oszukujmy się, Mark Watney to astronauta botanik-inżynier (hell yeah!), który przez przypadek został  na Marsie, sam (no hell yeah).

tumblr_ntc1y5h46m1rzwvopo1_r1_500

Zmaga się z całą Czerwoną Planetą i kosmosem, który nie za bardzo lubi współpracować (kolejne no hell yeah). Sam na całej planecie (ponieważ nadal nie wyjaśniono, czy marsjańskie wampiry istnieją), mogąc umrzeć w każdej chwili (no hell yeah razy milion). To, że nie załamuje się, to kwestia jego niebanalnego poczucia humoru (sardonicznego? Trochę niepoprawnego?), jego bystrego umysłu i walki. No i oczywiście, nie jest do końca sam – cała Ziemia mobilizuje się, aby sprowadzić go z powrotem (no i jak zawsze, na ten momenty mam łzy w oczach.) Okej. Nie wiem, ale wiem, że po prostu kochaaaam tego gościa. Niech żyje Mark Watney, król Marsa!

19220726

tumblr_nztso77TD21ujvfd5o2_540

Nie mogę pominąć masy świetnych rzeczy z chemii, biologii, botaniki, fizyki czy po prostu KOSMICZNYCH RZECZY (!!!!!!). Uwielbiam naukę i lektura tej książki jest po prostu dla mnie boska.

tumblr_inline_o0gic2UKrh1qgp297_540
Tak, znajdziesz naukowe rozwiązanie, Mark.

Podsumowując:

janeeyreJane Eyre

Ocena: 10/10.

Przeczytana: whoa, obstawiam, że jakieś siedem razy. Nie wstydzę się.

Ulubiony cytat:

Prawa i zasady nie są stworzone na okresy wolne od pokus, ale na takie właśnie chwile jak obecna, gdy ciało i dusza buntują się przeciw ich surowości; są surowe, lecz nie będą pogwałcone. Gdybym dla osobistych względów mogła je złamać, jakaż byłaby ich wartość? Mają wartość — zawsze w to wierzyłam. A jeżeli nie mogę uwierzyć w to teraz, to dlatego, że jestem chora, zupełnie chora: w żyłach moich płynie ogień, serce moje bije tak szybko, że nie zliczę jego uderzeń. Dawno powzięte przekonania, postanowienia to jedyne, przy czym w tej godzinie stać mogę; na nich się opieram.

f

solarislemSolaris

Ocena: 10/10

Przeczytana: dobre pięć razy. Od deski do deski. A raczej od jednej miękkiej okładki do drugiej miękkiej okładki.

Ulubiony cytat:

Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate jak biegun albo tropikalne jak dżungla brazylijska. Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy.

 

Marsjaninmarsjanin

Ocena: (taa, wiem) kolejne 10/10

Przeczytana: bezwstydnie 9 razy. Kocham tę książkę. I się tego nie wstydzę.  Niech żyje Mark Watney!

Ulubiony cytat:

Jeśli turysta zgubi się w górach, ludzie organizują akcję poszukiwawczą. Gdy rozbije się pociąg, ludzie ustawiają się w kolejce, żeby oddać krew. Gdy trzęsienie ziemi zrówna miasto z poziomem gruntu, ludzie na całym świecie wysyłają niezbędne zapasy. Jest to fundamentalna cecha człowieka, że odnajdujemy ją w każdej kulturze, bez wyjątku. Pewnie, są dupki, które maja to gdzieś, ale znacznie więcej jest osób, które to obchodzi, I właśnie dlatego miałem po swojej stronie miliardy.

W tym małym poście nie mogłabym pominąć także ekranizacji tych książek. Zatem:

Jane Eyre (2011)

Polecam tę wersję z 2011 roku, nie tylko ze względu na Fassbendera (szzz!), jednak przede wszystkim ze względu na przepiękną muzykę Dario Marianelli. Sam film oceniam na mocne 7,5/10.

Solaris (2002)

Przyznam się , że obejrzałam jedynie wersję z 2002 roku i byłam mocno rozczarowana tym, że tak okrojono wątek Solaris. Jednak Soderberghowi udało się uchwycić ducha książki, a muzyka Cliffa Martineza jest po prostu niezapominana. Film: 6,5/10

Marsjanin (2015)

Genialna, naprawdę staranna adaptacja pierwowzoru. Świetny Matt Damon (no  i jest  Jessica Chastain i Seb Stan, ale cóż szz!). Tak samo jak w przypadku Solaris, duch książki został oddany całkowicie. Ogólnie, ten film jest dla mnie ważny, ponieważ był jednym z ostatnich, który obejrzałam ze swoim tatą. Zatem, całkowicie nieobiektywne 10/10.

trinitymoviesppolish

Kończąc, mam nadzieję, że po lekturce tego wpisiku ( a raczej dużeeego wpisu) będzie zainteresowani sięgnięciem po jedną z przedstawionych tu przeze mnie powieści.  Nie pożałujecie.

Trzymajcie się  i do napisania wkrótce!


As a writer, but mainly a reader, I think saying a few titles of books, which person consider as favorite can say a lot about her or his nature. Personally, I’ve read so so many books in my life, however only three had changed my worldview and life forever.

Before I’ll start I want to explain why JK Rowling’s Harry Potter doesn’t belong to my „Holy Trinity”. Firstly – it’s series. What sense could make placing it there (answer: no sense?). Truth be told – Harry Potter was actually some kind of gate to my readership – I became a reader thanks to him. So yeah – that series changed my life in some way, but for now I can’t admit if my 8-year old me was that self-conscious to realise that. Harry holds a special place in my heart, nevertheless I want to write over novels, which changed me as (let’s say „mature”) reader.

Okay, so let’s rock and roll!

Choosing number one is like choosing the favourite child by mother. I’m not a mother in biological way, but I’m a writer and although it’s kinda abashing…

Yes, I care and love all of my characters (even that assholes ones), but I also have my beloved ones.

Nevermind.

In that way, Jane Eyre is going to be the number one, albeit it’s not my favourite child – it’s a matter that something has to be first on my list. If not, what kind of list my list would be – everything would be ex aequo?

You see. It would be a list, but also not-a-list. I could may as well just write everything, divining that with commas and – no order needed.

And order has to be. Sorry, it’s the Universe we have.

What I see in Jane Eyre novel? It’s a hard and tricky question. However I hope to answer it. I consider Jane Eyre as eldritch psychological study not only of main heroine, but also Mr Rochester or Saint John. Novel itself, despite of passing time, still stay fresh and actual. It says not only about love, being lost, loneliness, religion, emancipation, moreover – what I absolutely adore – about remaining faithful to yourself.

tumblr_n80owjESnJ1qefcdgo1_500

I really regret this novel is not in Polish school required reading list, because besides hauntingly detailed psychologisation and 19th century English society panorama, we can easily take interpretative contexts for essays for almost every essay’s topic (believe me, I’ve tried – in the end my Polish teach asked me nicely to stop).

I’m sure one day she will know how beautiful book Jane Eyre is.

tumblr_lp3tzlebwj1qcrku8

In turn, Stanisław Lem’s Solaris is an unique, deep metaphor for attempt of understanding humanity issue. We don’t need new worlds, Lem had written. We need mirrors. However do mirrors don’t show us, in the end, kind of bent view of our I?

I remember how breathless I was while reading descriptions of Solaris planet and I wanted more, more. As same as in Jane Eyre, Lem strongly psychologised his novel – because Solaris is another psychological study – of main character Kris Kelvin or eponymous planet Solaris, who tries to understand itself humans in its own way and which humans try to understand in their own way.

tumblr_meewd3KP761qgfbkmo1_500

Reading of this book always makes me nostalgic for something unknown and indefinable. I just want to know the way Solaris thinks, however then I recall that we – we don’t know ourselves. I don’t know myself. So how we can try to understand others?

Maybe that’s why I write. Coz I try and I think human mind, emotions are fascinating and amazing.

The genius Andy Weir’s The Martian closes my Trinity.

In spite of writing with humour, in a manner of speaking (writing?) it’s the darkest and at the same time, eh, the lightest novel from this three books (it can be? I think yes). Because, let’s be serious: Mark Watney is an astronaut botanist-engineer (hell yeah!), who was left on Mars by accident, all alone (no hell yeah).

tumblr_ntc1y5h46m1rzwvopo1_r1_500

He fights Red Planet and space, which doesn’t like to cooperate (another no hell yeah). He’s all alone on whole planet (coz the issue of Martian vampires wasn’t explained) and he can die anytime (no hell yeah million times). Mark doesn’t break down and I think it’s his humour (kinda sardonic? Inappropriate?), his brightness and brilliant mind and fight. And of course he is not alone completely – whole Earth unite to bring him home (that always makes me emotional). Okay, I don’t know, but I know I just loveeeee this guy. Long live Mark Watney, king of Mars!

19220726

tumblr_nztso77TD21ujvfd5o2_540

I can’t ignore a tons of amazing chemistry, biological, botanic, psychics and just SPACE STUFF (!!!!!!!!!). I love science and reading this book was simply whoaa. Godlike.

tumblr_inline_o0gic2UKrh1qgp297_540
YES, YOU GONNA MARK!!!

In conclusion:

janeeyre1Jane Eyre

My rating: 10/10.

Read: whoa, probably seven times. Booyah, not ashamed.

Favourite quote:

Laws and principles are not for the times when there is no temptation: they are for such moments as this, when body and soul rise in mutiny against their rigour; stringent are they; inviolate they shall be. If at my individual convenience I might break them, what would be their worth? They have a worth — so I have always believed; and if I cannot believe it now, it is because I am insane — quite insane: with my veins running fire, and my heart beating faster than I can count its throbs. Preconceived opinions, foregone determinations, are all I have at this hour to stand by: there I plant my foot.

y

solarislemSolaris

My rating: 10/10

Read: five times. From cover to cover.

Favourite quote:

We don’t want to conquer the cosmos, we simply want to extend the boundaries of Earth to the frontiers of the cosmos. For us, such and such a planet is as arid as the Sahara, another as frozen as the North Pole, yet another as lush as the Amazon basin. We are humanitarian and chivalrous; we don’t want to enslave other races, we simply want to bequeath them our values and take over their heritage in exchange. We think of ourselves as the Knights of the Holy Contact. This is another lie. We are only seeking Man. We have no need of other worlds. We need mirrors. A single world, our own, suffices us.

 

18007564THE MARTIAN

My rating: (yeah, I know ) another 10/10.

Read: shameless nine times. I love this book. Not ashmed. Long live Mark Watney!

Favourite quote:

If a hiker gets lost in the mountains, people will coordinate a search. If a train crashes, people will line up to give blood. If an earthquake levels a city, people all over the world will send emergency supplies. This is so fundamentally human that it’s found in every culture without exception. Yes, there are assholes who just don’t care, but they’re massively outnumbered by the people who do.”

In my little post I can’t ignore movies based on that books. So:

Jane Eyre (2011)

I recommend that version frim 2011, not only coz of Fassbender (shh!), but mainly because of breathtaking music of Dario Marianelli. Movie itself I rate as strong 7,5/10.

Solaris (2002)

I confess I’ve watched only 2002 Soderbergh version. I was really disappointed that they didn’t give that much about Solaris though. But Soderbergh managed to catch the atmosphere of novel and music by Cliff Martinez is unforgettable. Film: 6,5/10.

The Martian (2015)

Genius, really neat adaptation of the the novel. Terrific Matt Damon (and hymm, there are also Jessica Chastian and Seb Stan, but again shh!). As same in the case of Solaris, the atmosphere of the novel was caught completly. In general, this movie is so important to me coz was actually one of last ones I saw with my dad. So, completely nonobjective 10/10.

trinitymovies

Finishing, I hope that after reading this little post (or rather loooong post) You will be interested in getting to know them personally. You won’t regret it.

Take care and write You soon!