„MROCZNE MATERIE” PHILIPA PULLMANA | PHILIP PULLMAN’S „HIS DARK MATERIALS”

cBJWUu7

Są książki, które czytamy popołudniami, zabrane z biblioteki, takie no – zapełniacze. W swoim życiu przeczytałam takich wiele. Były jak… Taka czekolada. Smaczne, łatwe i – bach! – za chwilę w twoim brzuchu znowu była pustka, bo już się je strawiło.

Są książki, które czytamy z przymusu. Czyli, ekhem, lektury. Może nie sprawiają przyjemności, ale coś z tej mądrości może zostaje nam w głowach. Ja przynajmniej tak się czuję. Jakbym trochę była mądrzejsza. Może.

Bo niektóre są tylko ***** warte.

Jednak przesiew mądrości to kwestia indywidualna.

Są też książki-gromy-z-jasnego-nieba. Miłość od pierwszego przeczytania. Może, nienawiść. Ale, wywołują w nas uczucia i jesteśmy pewni jednego:

Nigdy, przenigdy nie będziemy tacy sami.

Książki-węże. Zapomnijcie o Jabłku z Drzewa Poznania Dobra i Zła. Niech owoc zastąpi prawdziwe dziecko drzewa, zrodzone z jego ciała: książka.

Teraz tak na poważnie, po tak epickiej introdukcji, nie można spodziewać się niczego innego niż naprawdę epickiego postu. Czy taki będzie? Miejmy nadzieję. Z pewnością będziemy rozmawiali o czymś naprawdę epickim.

Czyli, Mrocznych Materiach Philipa Pullmana.

Jaką to mieliśmy klasyfikację książek? Zapełniacze, lektury i gromy z jasnego nieba.

Moim gromem była właśnie trylogia Pullmana.

Jakiś czas temu (bardzo jakiś czas temu) pisałam o trzech książkach które zmieniły moje życie. O Jane Eyre, Solaris i Marsjaninie.

Jednak – coś musiało zmienić mnie. Otworzyć oczy.

A to było dziełem dzieła-arcydzieła Philipa Pullmana.

Mam parę książek które odświeżam sobie od czasu do czasu. A jako, że BBC właśnie wrzuciło do sieci teaser – (asdghjkl) pomyślałam, że no, Agata trzeba ruszyć leniwy tyłek i napisać o Mrocznych Materiach.

Zacznijmy po kolei. O czym są Mroczne Materie?

Mroczne Materie to najsłynniejsza, obok Władcy Pierścieni, trylogia fantastyczna XX wieku, zawierająca odniesienia do Raju utraconego Miltona, Odysei Homera i poezji Wiliama Blake’a. Akcja trzech tomów rozgrywa się w kilku światach równoległych. Nie ma tu Boga, ani Stwórcy, jest tylko Autorytet, pierwszy anioł skondensowany z tajemniczego, wirującego w powietrzu Pyłu, czyli uświadomionej materii. Przez te miejsca wędruje para bohaterów – Lyra, ,,nowa Ewa”, która wdaje się w walkę z Kościołem zła, by uwolnić ludzkość od trwającego od wieków zniewolenia, oraz jej towarzysz Will chłopiec z ziemskiej Anglii, posiadacz magicznego noża. Wielką misję obalenia Królestwa Niebieskiego i zastąpienia go republiką, starają się udaremnić agenci religii, dla których zabicie Lyry to zadanie święte.

Opis książki może wydawać się dziwny. Bo to książka pod każdym względem niezwykła. Moim zdaniem – najlepsza na przestrzeni ostatnich 25 lat, kiedy pod uwagę weźmiemy rozmach, konflikt religia-nauka, a także przedstawienie (może kontrowersyjnie) wyniszczenia władzy.

Odkąd pamiętam, byłam zafascynowana fizyką. Marzyłam, aby być naukowcem – właśnie najlepiej fizykiem. Zrozumieć prawdę o wszechświecie, dojść do jego sedna. Jednak – pisanie było czymś, co musiałam robić. Fizyka mnie pociągała – czytanie o innych planetach, księżycach, może sama idea wiedzy.

Jednak pisanie miało w sobie innego rodzaju przyciągnie.

W książkach to ja mogłam tworzyć nie tylko historie czy bohaterów. Mogłam tworzyć całe nowe gamy światów i praw fizyki.

Mogłam tworzyć – światy równoległe.

Bo kto udowodni, że może – kto wie – moi bohaterowie naprawdę istnieją?

Chociaż trylogia składa się z trzech części: Zorzy Północnej, Magicznego Noża i Bursztynowej Lunety – nie chcę mówić o każdej książce osobno. Ta seria ma do siebie, że jest całością. Tak pięknie dopracowaną i idealnie skrojoną, że… muszę to powiedzieć.

Ma namiastkę boskiego geniuszu.

Mroczne Materie są właśnie opowieścią o światach równoległych. W świecie, którym żyje Lyra Belacqua – jest Oksford. Lecz ludzie posiadają dajmony – dusze, które istnieją powiązane z ludzi w postaci zwierząt. Czarownice żyją na dalekiej północy, a osobliwe pancerne niedźwiedzie, panserbjørne, rządzą Svalbardem.

W tym świecie nie ma granicy między nauką, a magią. Między nauką, a teologią, filozofią.

Jednak to nie jest jedyny świat, jaki dany nam jest zobaczyć w tej trylogii.

Czym jest Pył, samoświadoma materia otaczająca wszystkie świadome istoty, ale dziwnym zbiegiem okoliczności nie dzieci? Pozostałością grzechu pierworodnego, którego tak boi się Kościół – niezależnie w jakim świecie? I w jaki sposób komunikuje się on z ludźmi – bo w świecie Lyry to dziewczynka posiada przyrząd, alethiometr, złoty kompas, dzięki któremu na każde pytanie dostaje prawdziwą odpowedź od Pyłu. Lecz teraz – w wyniku tajemniczej przepowiedni, musi uciekać od agentów Kościoła, a nie wie, iż jest nową Ewą…

Dla dzieci (11-14) lat Mroczne Materie będą fascynują lekturą. Lecz dla dorosłego – myślę, że zdziwi go fakt, że ta książka… poniekąd – może dziecięca – nie jest chyba przeznaczona dla dzieci, mimo używanego języka.

Śmierć, zdradza, grzech, zabójstwa. Postacie, które nie są jednoznaczne z dobrem i złem. Wykorzystanie wątków biblijnych, mitów (jak zejście do świata umarłych) czy właśnie odwołanie się do dzieł Miltona czy Blake’a i dodanie do tego zagadnień fizycznych.

https://redbullmocktails.tumblr.com/post/183026945874/srodvlv-his-dark-materials

Autor posiada prostotę stylu, lecz jest równie bezwzględny jeśli chodzi o zadawanie ciosów. Żadne piękne słowa nic nie znaczą. Nie będzie z ciebie pisarz, jeśli skryjesz się za wyszukanymi słowami i skomplikowanymi zdaniami. Ta prostota Pullmana to moim zdaniem największy atutu jego trylogii.

Postacie – uważam, iż w współczesnych książkach nie było osoby okrutniejszej, sprytniejszej i trudniejszej do oceniania niż Pani Coulter. Lyra i Will także nie są typowymi bohaterami, ale nie jest to typowa książka, a dorastanie jakiego jesteśmy świadkami odbywające się na przestrzeni kart książki i tragicznych wydarzeń sprawia, ze zżywamy się z nimi. Lord Asriel z kolei to inna sprawa – przykład ambicji, tak wielkiej, pozbawionej uczuć, może na skraju szaleństwa.

O czym przy końcu jest Mroczne Materie? Ja myślę, że o wyzwoleniu. Wolności naszego umysłu. Samoświadomości jako wolności, którą trzeba nam właśnie uświadomić. Wolności w tym kim jesteśmy, o miłości – o tej rodzicielskiej, rodzącej się między młodymi ludźmi, która nie zna granic płci, śmierci czy wymiarów.

Mroczne Materie to opowieść niezwykła. Która otwiera wam oczy. Nie mogę nie mówić o tej książce w samych superlatywach bo darzę ją takim wielkim uczuciem, że nie mogę tego wyrazić słowami.

Mogę was tylko zachęcić do przeczytania tej trylogii. Nie wiem, jak będzie wyglądać serial BBC, ale na to najedzie czas, kiedy serial ujrzy światło dzienne. Po tak wyborowej obsadzie (Dafne Keen, Ruth Wilson, James McAvoy, Lin-Manuel Miranda) mogę jednak się spodziewać wiele (a spodziewam się więcej niż tylko wiele), jednak błagam Was, przeczytajcie Mroczne Materie.

Naprawdę nie pożałujecie.


cBJWUu7There are books we read in the afternoons, taken from the library,  such – fillers. I have read so many of these in my life. They were like … a chocolate. Tasty, easy and – boom! – in a moment, there was an emptiness in your belly, because book was already digested.

There are books that we read, because school makes us so. That is, eh, required reading. Maybe they are not pleasurable, but something of that wisdom may stay in our heads. At least I feel that way. As if I was a little wiser. Maybe.

Because some are only worth s**t.

However, the sifting of wisdom depends on individual preferences.

There are also books-out-of-the-blues. Love from the first reading. Maybe, hatred. But, they make us feel something and we are sure of one thing:

We will never, ever be the same again.

Books-snakes. Forget about the Apple from the Tree of Knowledge of Good and Evil. Let the fruit replace the real child of the tree, born of its body:

The book.

Now, seriously, after such an epic introduction, you cannot expect anything other than a truly epic post. Will it be like that? Let’s hope. We will certainly talk about something really epic.

So, Mr Pullman’s His Dark Materials.

What sort of book classification did we have? Fillers, required readings and out of the blues

My out of the blue was Pullman’s trilogy.

Some time ago (very some time ago) I have written about three books that changed my life. About Jane Eyre, Solaris and The Martian.

However – something had to change me. Open your eyes.

And that was the work of Philip Pullman.

I have a few books that I refresh from time to time. And as the BBC just threw the teaser of His Dakr Material tv series (asdghjkl) I thought: Oh Agata, now you gotta move that lazy ass and  write about His Dark Materials.

Let’s start.  What are His Dark Materials about?

His Dark Materials is the most famous fantasy trilogy of 20th century, alongside  Lord of the Rings, which includes references to Milton’s Lost Paradise Lost, Homer’s Odyssey and William Blake’s poetry. The action of three books takes place in several parallel worlds. There is no God, no Creator, only the Authority, the first angel condensed from the mysterious, swirling in the air Dust, conscious matter. A pair of heroes wander through parallel worlds – Lyra, the „new Eve” who gets into the fight with the Church of evil, to free humanity from the enslavement that has lasted for centuries, and her companion Will – a boy from earth England, the owner of a magic knife. Their mission is to destroy Kingdom of Heaven and replacing it with the republic, as they try run away from the agents of Chruch for whom killing Lyra is a sacred task.

The description of the book may seem strange. Because this book is extraordinary in every aspect. In my opinion – the best in the last 25 years, when we take into account the momentum, the religion-science conflict, and the presentation (perhaps controversially) of the destruction of power.

Ever since I have remembered, I was fascinated by physics. I had dreamed to be a scientist, to be a physicist. Understand the truth about the universe, get to the bottom of it. However – writing was something that I had to do. The physics attracted me – reading about other planets, moons, maybe the very idea of knowledge.

However, the writing had a different kind of attraction, magnetism.

In books, I could create not only stories or heroes. I could create a whole new range of worlds and laws of physics.

I could create – parallel worlds.

Because who can prove that maybe – who knows – my heroes do really exist?

Although the trilogy consists of three parts: Northern Lights, Magic Knife and Amber Spyglass – I don’t want to talk about each book separately. This series has to itself that it is a whole. So beautifully refined and perfectly cut, that … I have to say it.

It has a pinch of divine genius.

His Dark Materials isn’t just a story about parallel worlds. In the world that Lyra Belacqua lives – we have the same very Oxford as our world. But people have daemons – souls in form of animals, tired, connected to humans. Witches live in the far north, and peculiar panserbjørne – armoured bears rule Svalbard.

There is no border between science and magic in this world. Between science and theology, philosophy.

However, this is not the only world that we can see in this trilogy.

What is Dust, the self-conscious matter surrounding all conscious beings, but a strange coincidence, not children? The remnant of original sin that the Church so afraid of – no matter what world? And how it communicates with people – because in Lyra’s world this girl has an instrument – alethiometer, golden compass, device that tells you truthful answers – and is able  to use it. But now – as a result of a mysterious prophecy, he must escape from the agents of the Church, and does not know that he is a new Eve …

For children (11-14), His Dark Materials will be fascinating for  reading. But for an adult – I think it will surprise that this book … in a sense – maybe childish – is probably not for children, despite the language used.

Death, betrayal, sin, murders. Characters that are not synonymous with good and evil. The use of biblical themes, myths (like descent to the world of the dead) or just referring to the works of Milton, or Blake and adding physical issues to it.

https://redbullmocktails.tumblr.com/post/183026945874/srodvlv-his-dark-materials

The author has a simplistic style, but he is equally ruthless when it comes to plot twists. Beautiful words mean nothing. You will not be a writer if you hide behind sophisticated words and complicated sentences. Pullman’s simplicity is in my opinion the greatest trump card of his writing.

Characters – I think that in contemporary books there was no more cruel, smarter and more difficult to judge than Mrs. Coulter’s one. Lyra and Will are also not typical protagonist, but it is not a typical book.  Their growing up which we are witnessing on the pages of books and tragic events makes us grow accustomed to them. Lord Asriel, in turn, is another case – an example of ambition, so exorbitant, devoid of feelings, maybe on the verge of madness.

What His Dark Materials are really about then? I think about liberation. Freedom of our mind. Self-awareness as a freedom that needs to be realised. Freedom in who we are, about love – about this parental, growing between two young people, love which knows no boundaries of gender, death or dimensions.

His Dark Materials is an unusual story. Which opens your eyes. I can talk about this book only  in superlatives because I have such a great feeling for it that I cannot express it in words.

I can only encourage you to read this trilogy. I don’t know how BBC series will look like, but it will be the time when the show will see the light of day. After such a superb cast (Dafne Keen, Ruth Wilson,James McAvoy, Lin-Manuel Miranda), however, I can expect a lot (and I expect more than just a lot), but I am begging you,:

Read His Dark Materials.

You really will not regret it.