„ZAGINIONE MIASTO Z” [2016] – RECENZJA | „THE LOST CITY OF Z” [2016] – REVIEW

lostcityz

Wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny.

Jak mogę opisać Zaginione Miasto Z? Filmem podniosłym, historycznym, biograficznym?

Wydaje mi się, że słowa zawodzą w tym przypadku. Ten film jest po prostu inny:

Spoza czasu.

Nawet teraz, zaledwie dwie godziny po seansie, kiedy usiadłam z zamiarem napisania recenzji, nie jestem pewna, czy nadal – jak Percy Fawcett – opuściłam amazońską dżunglę.

To nie jest pełen przygód film awanturniczy. Właściwie „Lost City Z” znajduje się na drugim biegunie wszystkiego, co jest kinem awanturniczym.

Zaginione Miasto Z w reżyserii Jamesa Graya opowiada prawdziwą historię brytyjskiego odkrywcy, pułkownika Percivala Fawcetta (Charlie Hunnam), który podróżuje do Amazonii u zarania XX wieku. Jego misją początkowo jest robienie map, lecz ta misja zmienia się w obsesję odkrycia śladów wcześniej nieznanej, zaawansowanej cywilizacji, która mogła kiedyś zamieszkiwać region. Mimo, że odkrywca i jego współpracownicy są wyszydzani przez społeczność naukowców, którzy uważają tubylców za „dzikusów”, zdeterminowany Fawcett, wspierani przez oddaną żonę, Ninę (Sienna Miller), syna Jacka (Tom Holland) i adiutanta Henry Costina (Robert Pattinson ), wielokrotnie wraca do swojej ukochanej amazońskiej dżungli, próbując znaleźć mityczne miasto.

Prawdziwe krajobrazy, niespieszne tempo, cała rzeczywistość sytuacji, w której znajdują się odkrywcy Amazonki, ale połączone z takimi pięknymi ujęciami, które dają rozmarzony, bajkowy wyraz całemu obrazowi. Oglądając film miałam wrażenie, że ten film nie mógł powstać zaledwie trzy lata temu, ponieważ ma zupełnie inne tempo – ale z drugiej strony, może jestem zbyt przyzwyczajona do dzisiejszych filmów.

Moim zdaniem Zaginione Miasto Z to film, który uspokaja, wycisza. Pomimo – mimo niebezpiecznej eksploracji dżungli, wojny, która w pewnym momencie wkroczyła do życia bohaterów – film emanuje spokojem, jakimś dziwnym spirytualizmem. Nawet jeśli bohaterowie krzyczą, widzimy piekło okopów z I wojny światowej.

Muszę przyznać, że musiałam przerwać seans po pierwszej godzinie, aby pomyśleć i dopiero do niego powrócić, ale to była dobra decyzja. Film wymaga koncentracji, ponieważ sposób, w jaki Gray prowadzi kamerę, wprowadza widza w pewien rodzaj transu.

Nic nam się nie stanie, co nie jest naszym przeznaczeniem.

Sama historia jest moim zdaniem fascynująca. Percy Fawcett i jego miłość, obsesja na punkcie zaginionego miasta. Czy chodziło jednak tylko o to? Początkowo chodziło o prestiż, tak. Do zmazania hańby z rodowego nazwiska, lecz później – dżungla owładnęła Fawcettem. Amazonia i jej zaginiona cywilizacja- również źródło nieporozumień między ojcem a synem (Tom Holland) jest również więzią, która zbliża niespodziewanie ojca i syna, w końcu pochłaniając ich oboje.

http://andymuschietti.tumblr.com/post/165891046795/the-lost-city-of-z-2016-dir-james-gray-if-we

To, co mi się podobało, to szacunek, z jakim zwracał się do tubylców w filmie Fawcett. Fakt, że biali ludzie zawsze przedstawiali się jako lepsi, a poprzez swoją religię, tradycję i historię nie mogli przyznać, dopuścić myśli, że gdzieś – w amazońskiej dżungli – mogłaby istnieć cywilizacja nawet bardziej zaawansowana pod pewnym względem niż nasza. Wydaje mi się, że dziś wciąż o tym zapominamy, nie patrząc na to, co jest w nas – i na nasze dusze, a przecież jesteśmy ulepieni z tej samej gliny.

Nie możesz być zaślepiony przez wizję. To, czego szukasz, jest o wiele większe, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałeś. Ogromna kraina wypełniona ludami. Twoja dusza nigdy nie ucichnie, dopóki nie znajdziesz tego miejsca. To twoje przeznaczenie. Dzięki niemu oświecisz świat.

Moim zdaniem z całej plejady aktorów wyglądają najlepiej Tom Holland i Charlie Hunnam. Tom pokazuje, że pomimo młodego wieku, a znacznie mniejszego czasu ekranowego, może zostawić ślad w świadomości widza.

Odnosząc się do Charliego Hunnama, odczuwam wielki smutek, że jest on oceniany głównie przez rolę Jaxa Tellera z Synów Anarchii. Charlie pokazał, że jest wszechstronnym aktorem: od protagonisty w filmie akcji, takim jak kultowy Pacific Rim i King Arthur do dramatów takich jak The Ledge czy komedia Frankie Go Boom. Mogę powiedzieć, że Zaginione Miasto Z było z pewnością najbardziej wymagającą rolą w jego karierze i moim zdaniem wykonał niesamowitą robotę. Jest charyzmatyczny, gdy rozmawia z brytyjskim socjetą, gdy przedziera się przez dżunglę, i widać, jak bardzo kocha swoją rodzinę, ale także, jak tęskni za dżunglą.

Na uwagę zasługuje Robert Pattinson, który gra w filmie adiutanta Fawcetta. Czasami mam wrażenie, że w takim filmie Pattinson zawsze chciał grać: zmęczył się Zmierzchem, a teraz wybiera ambitne kino, a na koncie kasę z „wampirzenia”. I dobrze, bo w Zaginionym Mieście stworzył dobrą – może nie wybitną – ale dobrą postać.

Zaginione Miasto Z jest trudnym filmem. I do oglądania, i do napisania recenzji na jego temat. Ale to bardzo dobre kino. Wymagające i – gdy wraz z bohaterami oddamy się jego nurtowi.

To nie jest tylko opowieść o podróży w głąb, jądra Amazonii – do granicy szaleństwa i logiki, do miejsca, w którym nauka i pragnienie znalezienia duchowego wyzwolenia są zamazane.

Przede wszystkim jest to opowieść o podróż w głąb nas samych i prawdy, którą ukrywamy w gęstwinie naszych myśli.


lostcityz

We’re all made of the same clay.

How could I describe The Lost City of Z? A sublime, historical, biographical film? It seems to me that the words fail in this case. This movie is just different:

Out of time.

Even now, just two hours after the screening, when I sat down with the intention of writing a review, I’m not sure if I – like Percy Fawcett – left the Amazon jungle.

This is not an adventurous cinema movie. Actually, The Lost City Z is on the other end of everything that is adventurous cinema is.

The Lost City of Z directed by James Gray tells the true story of the British explorer, Colonel Percy Fawcett (Charlie Hunnam), who travels to the Amazon at the dawn of the twentieth century. The man’s mission firstly is to make maps, but soon it changed to the obsession  to discover the evidence of a previously unknown, advanced civilization that could once inhabit the region. In spite of the scientists being ridiculed by the community of scientists who think of natives as „savages,” determined Fawcett, supported by a devoted wife, Nina (Sienna Miller), son of Jacek (Tom Holland) and adjutant Henry Costin (Robert Pattinson), returns many times to his beloved Amazon jungle , trying to find a mythical city.

Real landscapes, unhurried pace, the whole reality of the situation in which Amazon explorers are found, but combined with such beautiful shots that give a dreamy, fairytale-alike expression to the whole picture. Watching the movie I had the impression that this movie could not be recorded just three years ago, because it has a completely different pace – but on the other hand, maybe I’m too used to today’s movies.

For me, The Lost City Z is a movie that strangely calms you down. Despite – despite the dangerous exploration of the jungle, a war that at some point found its way into the lives of the characters – the film emanates calmness, some strange spiritualism. Even if the heroes shout, we see the hell of World War I trenches. I must admit that I had to stop the movie after the first hour to think and then get back to watching it, but it was a good decision. The film requires concentration because the way Gray guides the camera introduces viewer into a kind of trance.

Nothing will happen to us that is not our destiny.

 The story itself is in my opinion fascinating.  Percy Fawcett and his love, an obsession with the lost city. However, was it only about this? Firstly, it was a job. And all about prestige? For the removal of shame from an ancestral name? Amazonia – also the source of disagreements between father and son (Tom Holland) later is also a bond that brings father and son closer and in the end, ends consuming both of them.

http://andymuschietti.tumblr.com/post/165891046795/the-lost-city-of-z-2016-dir-james-gray-if-we

What I liked  was the respect Fawcett treated the natives. The fact that white people always presented themselves as better and through their religion, tradition and history could not acknowledge that somewhere – in the Amazon jungle – there could have been a civilization even more advanced in some respect than ours. It seems that today we still forget about it, forgetting we, our souls, we are made from the same clay.

You cannot blind yourself to this vision. What you seek is far greater than you ever imagined. A vast land bejeweled with peoples. Your soul will never be quiet until you find new place. It is your destiny. With it, you will illuminate the world.

In my opinion, from the cast, Tom Holland and Charlie Hunnam deserves some opinion here. Tom shows that despite his young age, and much less screen time, he can leave a trace in the viewer’s mind. Regarding Charlie Hunnam, I’m sad that he’s mainly judged by Jax Teller’s role. Charlie showed that he is a versatile actor: from a protagonist in an action movie such as the iconic Pacific Rim and King Arthur to dramas like The Ledge or the comedy Frankie Go Boom. I can say that The Lost City was certainly the most demanding role in his career and in my opinion he did an amazing job. He is charismatic when he speaks to British elite as he wanders through the jungle, and you can see how much he loves his family, but also how he longs for the Amazonia and his pain.

Robert Pattinson deserves to be mentioned. Sometimes I have the impression that  kind of role Pattinson wanted to play always: he  did Twilight and now chooses an ambitious cinema without worrying about money, And it’s good, because in The Lost City he created a good – maybe not outstanding – but well-played character.

The Lost City Z is difficult. And to watch, and to write reviews about it. But it is a very good cinema. Demanding and – when along with the characters we let ourselves sink in. This isn’t just a story about a trip to the depths, Amazon’s core – to the limit of madness and logic, to the place where science and the desire’s  divide to find spiritual liberation are blurred.

First of all, it is a story about a journey to the depths of ourselves and the truth that we hide in the tangle of our thoughts.