DLACZEGO MNIE NIE BYŁO + NOWA NOWELA | WHY I’D NOT POSTED ANYTHING LATELY + NEW NOVELLA

Zawsze zazdrościłam pisarzom, którzy mają masę czasu i po pierwsze wenę, by codziennie pisać około 5 tysięcy słów, kiedy dla mnie sukcesem było, kiedy poświęcałam wieczory weekendów, by napisać „i” albo „bla, bla, bla” w pliku z jakimś projektem. Jak pisanie u mnie wygląda? Odpowiedź: dość chaotycznie. Prawdę mówiąc, muszę mieć naprawdę interesujący pomysł, by zmusić się do pracy, a jeszcze bardziej interesujący, by go skończyć, wtedy jestem gotowa zostawić w cholerę wszystko i wszystkich, byleby mieć tête-à-tête z moimi bohaterami. Jednak taka wena zdarza się u mnie rzadko, a dokładnie, akurat wtedy, gdy jestem w szkole albo leżę w łóżku, próbując zasnąć. W takich momentach raczej ani nauczyciel, ani rodzic nie przyjmie do wiadomości, iż muszę włączyć laptopa by napisać bzdurne „bla, bla, bla”.

Czemu nic ostatnio nie dodawałam na bloga? Nie chcę owijać w bawełnę i wyznam, iż leniłam się straszliwie. Naprawdę. Dobra, może się nie leniłam, ale ostatni miesiąc to istny rollercoaster dobrych i złych przypadków (niestety z przewagą tych złych), którymi nie będę Was zanudzała. Po prostu to niezwykle trudny dla mnie czas i jestem pewna, iż to zrozumiecie. Ale niedługo Boże Narodzenie, zatem wreszcie trochę odetchnnę.

Jednym z tych lepszych przypadków było właśnie rozpoczęcie i szczęśliwe zakończenie pisania mojej nowej nowelki i części trzeciej „Baśni” – „Lodowego Serca”. Wyglądało to tak: jakiś czas temu, kiedy powinnam spać, wpadłam na pomysł. Pomyślałam: co by się stało, gdybym wymieszała „Królową Śniegu” z „Piękną i Bestią”, a Bella byłaby chłopakiem?

Takim oto sposobem przez ostatnie trzy tygodnie dzielnie narażałam swój wzrok, by napisać „Lodowe Serce”. Co mogę więcej opowiedzieć o tej krótkiej noweli? Już samo zdradzenie, iż to mishmasz „Królowej Śniegu” i „Pięknej i Bestii” to za duży spojler. Uważam, iż wykonałam całkiem porządną robotę, tworząc bohaterów i atmosferę tejże baśni. Chciałabym móc napisać, iż włożyłam w pisanie tego opowiadania całe swoje serce i tym podobne, i w pewnym sensie to będzie prawda, ale myślę, że bardziej docenicie, gdy wyznam, iż włożyłam w pisanie „Lodowego Serca” cały swój marny wzrok.

„Lodowe Serce” nie powstałoby również bez pomocy pewnego brytyjskiego zespołu zwącego się Years & Years. Tak naprawdę, to zupełnie sfiksowałam na punkcie ich muzyki, szczególnie piosenki „Real”. To chyba tylko dzięki niej skończyłam pisać „Lodowe Serce”. Wiem, że może się to wydawać dziwne, iż piszę baśnie przy akompaniamencie electropopu, ale to wina mojego spaczonego gustu (i tak do końca moich dni najlepiej będzie mi się pisało przy „Bad Romance” Lady Gagi i „I’m Too Sexy” Right Said Freda [nie osądzajcie mnie, proszę]). Jednakże, mówię Wam, „Real” to piosenka, która mnie oczarowała (może to przez ten bas albo refren). To czysta magia, tak samo jak hipnotyzujące ruchy Bena Whishawa (które są tak hipnotyzujące, że nie mogę oderwać od niego wzroku, a minęły już ponad trzy tygodnie). Lecz musicie posłuchać tego utworu i zobaczyć ten taniec na własne oczy, by zrozumieć o co mi chodzi:

Mam nadzieję, że każdy z Was jest już w świątecznym nastroju, bo jak nie patrzeć – do Gwiazdki zostało mniej niż tydzień! Odnośnie mnie – mam już zaplanowaną Wigilię z Kevinem i karpiem, zatem zapowiada się niezła impreza 😉


I was always envied of authors, who have a lot of free time and firstly inspiration to write 5k words everyday, whereas for me the success was when I gave over my weekend’s evenings to write „i” or „blah, blah, blah” in one of my projects. How I write? Answer: rather chaotic. The truth is, I have to have a really interesting idea to force myself to write and more interesting to end it. Then I’m willing to leave all of my stuff and everyone to only have a tête-à-tête with my characters. However, that kind of mood rarely happens for me and more precisely precisely when I’m at school or I lay in my bed trying to fall asleep. In that case neither teacher nor parent will acknowledge I have to turn on my laptop to write preposterous „blah, blah, blah”.

tumblr_inline_nj4j3sEeEH1t03rdh

Why I hadn’t posted anything on my blog lately? I don’t wanna beat around the bush and I will confess I was awfully lazy. Really. Okay, maybe I was not THAT lazy, but November and December are a veritable rollercoaster of lucky and bad coincidences (unluckily with preponderance of this bad ones), about which I won’t bore You. It’s a pretty torrid time for me now and I’m sure You will understand it. But Christmas on their way, so I’m gonna chin up and smile!

One of this lucky coincidences was starting and finishing writing of my new novella and third part of my „Fairytales” series – „Iceheart”. Some time ago, when I should sleep, I hit on an idea. I thought: what would happen if I merged „Snow Queen” with „Beauty and The Beast” and Belle were a boy?

In that way I spent my last three weeks bravely exposing my poor  crappy eyesight to write „Iceheart”. What can I tell more about this short novella? Giving You that is the mishmash of „Snow Queen” and „Beauty and The Beast” is a huge spoiler yet. I think I did a decent job creating characters and ambiance of this fairytale. I truly want to write I put my heart into writing it and etc. and in a way it’s true, but I think You will appreciate my confession more when I will say I put all of my poor crappy eyesight into writing it.

„Iceheart” would haven’t come into existence without help of some British music group called Years & Years. Acutally, I’m completely crazy about their music, especially about song „Real”. I probably only had finished that novella by dint of it. I know it can seem weird I write fairytales to the accopaniament of electropop, but it’s my warped taste’s fault (for the end of my days my top writing songs will be „Bad Romance” by Lady Gaga and „I’m Too Sexy” by Right Said Fred [please, don’t judge me]). Nontheless, „Real” is a song, which entraced me (maybe it’s the bass or chorus). It’s pure magic as well as hypnotic moves of Ben Whishaw (which are so hypnotic I can’t take my eyes off him and more than three weeks have  already passed).  However, You have to see it to understand  what I mean:

I hope everyone is in Christmas mood by now, coz – wow! – there is only a week til it! I’m having Christmas Eve dinner with Kevin and carp, so it’ll be a great fun for sure 😉