„NASTĘPCZYNI” KIERY CASS – REFLEKSJE | KIERA CASS’ „THE HEIR” – REFLECTIONS

headerImage@2x3

rywalkiseries

Proszę, bądźcie wyrozumiali. Jestem okropna jeśli chodzi o recenzje, gdyż zazwyczaj nie recenzuję rzeczy, które mi się nie podobają. Zatem, moje wywody to po prostu istny fangirling i teraz nie będzie inaczej. Ale przejdźmy do rzeczy.

Moje wyznanie nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, ale prawda jest taka, że szkoła sprawiła, iż ja, osoba kochająca książki całym swym sercem, niekiedy ma ich dość. Uważam, że niektóre lektury są absolutnie niedostosowane do wieku i męczące jest czytanie rzeczy, które narzuca ci program nauczania. Zatem, jak przeciwdziałać obrzydzaniu książek dla młodzieży?

Ja odnalazłam na to sposób. Uwielbiam serie YA. I mam szczerze gdzieś, gdy ktoś mówi, że to nieprawdziwa literatura. Czasami zdarzają się gorsze przypadki, ale, ale wśród nich znajdują się także prawdziwe blockbustery – albo jak powinno lepiej to zabrzmieć – shelfbustery?

Takim oto sposobem może wreszcie rozpocznę wpis na temat „Następczyni” Pani Kiery Cass. Przeczytałam całą trylogię „Rywalki” w jakieś… dwa dni? Chyba tak. Seria była dobra, naprawdę niezła. Dołożywszy do tego czekoladę i paczkę chrupek spędziłam z nią parę przemiłych godzin. Uwielbiałam tę cała baśniową atmosferę, Amerikę (która jednak lekko mnie irytowała swoim niezdecydowaniem), Maxona (ale to Maxon, zatem zdziwienia chyba nie ma), jednak najbardziej uwielbiałam „Rywalki” za to, że cudownie potrafiły mnie odmóżdżyć. Trochę było mi smutno, gdy przeczytałam zakończenie „Jedynej”, ale cóż. Zawsze mogę przeczytać całą serię ponownie, prawda?

Wyobraźcie sobie zatem moje zdziwienie kiedy zobaczyłam „Następczynię” na półce mojej miejscowej biblioteki (to było by tyle z byciem na bieżąco z nowościami książkowymi). Na początku myślałam, że będę miała do czynienia z jakimiś odgrzewanym kotletem, czy innym niezbyt niesmacznym obiadem jednakże koniec końców, moja ciekawość wygrała.

Jak nic pójdę do piekła.

Jeśli nie czytaliście „Następczyni” radzę nie czytać dalej, gdyż zamierzam przedyskutować parę istotnych spraw. Ale nie mogę wam też rozkazywać. Zatem, jeśli tu jesteś.

*złośliwy uśmiech*

Zaczynajmy.

„Dwadzieścia lat temu America Singer wzięła udział w Eliminacjach i zdobyła serce księcia Maxona. Teraz nadszedł czas, by swoje Eliminacje zorganizowała księżniczka Eadlyn. Eadlyn nie oczekuje, że jej Eliminacje będą choć odrobinę przypominać bajkową historię romansu jej rodziców. Jednak gdy rozpoczyna się rywalizacja, dziewczyna odkrywa, iż znalezienie szczęśliwego zakończenia nie jest tak niemożliwe, jak zawsze się spodziewała.”

Uważam, że „Następczyni” jest lepsza od „Rywalek”. Styl pisania Pani Cass poprawił się znacznie i postaci są o wiele lepiej napisane, a autorka potrafi więcej przekazać czytelnikowi. Czy muszę jeszcze komplementować jak śliczna jest okładka? No, popatrzcie, nacieszcie swoje oczy i wieźcie pod uwagę, że mówi to dziewczyna, która nienawidzi sukienek i spódnic.

185342

Co myślę na temat głównej bohaterki, Eadlyn Schreave? Na pewno ma niespotykane imię, to pewne. Zanim zaczęłam czytać „Następczynię”, sprawdziłam jak się je czyta, ale…

200
Wyglądało to mniej więcej tak.

Spotkałam się z opiniami, że Eadlyn to dość trudna osoba do polubienia. Dumna, oziębła i rozpuszczona. I wiecie co? Ja ją kocham. I rozumiem. Potrafię pojąc czemu taka jest – nie jest świadoma, że rani ludzi. Nie obycia z nimi, całe swoje życie przeżyła odizolowana w pałacu. Ma dobre chęci. Chce być silna i podobało mi się, że nie chce uzależniać swojego szczęścia od jakiegoś chłopa. Jednak z radością obserwowałam jak powoli dojrzewa i uczy się. Jak niechciani przez nią kandydaci powoli sprawiają, że otwiera się na ludzi.

Dziwnie było widzieć Americę i Maxona w roli rodziców, ale starałam się o tym nie myśleć. Słyszałam, że są „odbohaterowieni” i nie przyznaję temu racji. Przecież nie będą zawsze tymi nastolatkami, który poznaliśmy w poprzednich książkach! Uważam, że po prostu nie otrzymaliśmy okazji, by zobaczyć jacy są teraz, tak dokładnie. Lecz przecież to Eadlyn jest tutaj główną bohaterką, nie America, a dzieci zawsze będą widzieć swoich rodziców zupełnie inaczej niż inni.

Co myślę o kandydatach do ręki Jej Wysokości Eadlyn? Wiecie, Eliminacje to takie reality show, podczas którego księżniczka (dotychczas książę) ma znaleźć sobie partnera pośród 35 kandydatów z każdej prowincji Illéi. Od początku wiedziałam, że Kile Woodwork, syn Lady Marlee, przyjaciółki Ameriki oraz jednej z bohaterek poprzednich książek, będzie uczestniczył w Eliminacjach. Już na początku „Następczyni” kiedy Eadlyn wpada na niego i zaczynają się kłócić (wiecie to ta typowa relacja: nienawidzę cię, ale cię nie znam!) pomyślałam: „To będzie on, na bank.” No i jego imię znalazło się w Czarze Ognia! Obydwoje również nawiązują relację, którą chyba określiłabym jako „Przyjaciele z korzyściami” i wiem, że większość fandomu uważa, iż będą razem (co uważam za możliwe, jednak nie myślę by wyszło to im na dobre). Ale, ale…

W scenie kiedy Eadlyn „przesłuchiwała” po raz pierwszy swych zalotników, jako ostatniego poznajemy Henriego, Norwegoszweda (i chyba najlepszego chłopaka na całym świecie, nie znam nikogo, kto by go nie lubił!), który nie mówi ni słowa po angielsku i jego tłumacza, Erika.

tumblr_inline_n4mmd59LaK1qjjzql
Bardzo ciekawe, że Erik to chłopak i to w wieku idealnym by być samemu kandydatem (a z lektury wiemy, że nawet nie wysłał zgłoszenia, bo – haha! – uważa, iż nie jest wart Eadlyn). Nieładnie, Pani Cass… (przy okazji, czy ktoś zauważył ciekawy zbieg okoliczności?)

W tym momencie moja intuicja pisarza zadziałała. Zaś po przeczytaniu książki jestem gdzieś… w 85% pewna, że Eadlyn wybierze Erika. Nie Kile’a, Hale’a (którego również uwielbiam), Foxa albo Eana (resztę kandydatów mogę pominąć, gdyż według mnie nie mają szans). Nie mówię tego tylko dlatego, że Erik to chłopak, który absolutnie podbił moje serce, lecz dlatego, że jako czytelnik i pisarz widzę co Pani Cass tu planuje. Widzę jak Eadlyn i Erik na siebie oddziałują – on jest jedyną osobą spoza jej rodziny, przed którą dziewczyna może się otworzyć, uspokoić i rozumie prawie bez słów, zaś ona, jak myślę (w „Koronie”) doda mu pewności siebie i sprawi, że chłopak uwierzy w siebie. Po prostu obydwoje sprawiają, że drugie staje się lepsze. W dodatku, chciałabym, by Eadlyn, zadzierająca nosa księżniczka, zakochała się w skromnym tłumaczu. Czemu? Uważam, że w pewien sposób będzie to utracie jej nosa i cenna lekcja pokory. Eadlyn przecież odrzuciła ze wstrętem nawet myśl o tym, że mogła okłamać rodziców, iż kocha jednego z gwardzistów, gdy chcieli zaproponować jej Eliminację, gdyż nie byłoby to godne przyszłej królowej. A tu podczas Eliminacji poznaje osobę z uboższej społeczności, która nawet nie uczestniczy w konkursie o jej rękę i… Amor robi swoje.

Freaking-genius
Jestem geniuszem, wiem.

Na marginesie: jeśli jednak Pani Cass napisze, iż Eadlyn wybierze Kile’a, Hale’a, Foxa albo Herniego przepisuję „Koronę” tak, by Erik i Eady  byli razem. Ale jako koleżanka po fachu pani Cass, wierzę i pokładam nadzieję, że poprowadzi ich relację tak jak przypuszczam. Szkoda mi tylko Herniego, gdyż mam dziwne przeczucie, że Pani Cass… pozbędzie się go albo Kile’a w nieprzyjemny sposób.

Uwielbiałam braci Eadlyn – Ahrena (kolejne imię, którego starałam się nie wymawiać nawet w głowie – Panie i Panowie – „Ahren” wymawia się jak „Erin”!), przypominał mi Maxona zakochanego w Americe, tyle, że bliźniak Eady zakochany w Camille, francuskiej następczyni tronu. Kaden to według mnie urodzony król, ale jednak mam nadzieję, że Pani Cass nie sprawi, że Eadlyn odda mu koronę. Zaś Osten („Austen”, pani Cass, nieładnie!), to uroczy Dennis Rozrabiaka. Wiecie ile bym oddała za tę scenę, w której zadręczał kandydatów niezręcznymi pytaniami?

Jakie są moje odczucia w stosunku do zakończenia książki?

Właśnie takie:

tumblr_inline_mx9gtv7ek51rssyoq

Naprawdę nie chcę o tym pisać, ale… końcówka książki mnie dobiła. America nie może umrzeć. Nie po to czytałam „Rywalki” by się dowiedzieć, że fiknie w kalendarz? W dodatku, jak ona może mieć zawał serca? W wieku 38-40 lat? Jak?! Rozumiem, że w jej rodzinie były problemy z sercem, ale na serio?! I jak Ahren mógł uciec do Francji z Camille i się z nią ożenić?! Tak się nie robi! Po prostu… co to do cholery było?

Jestem sfrustrowana „Następczynią”. Chcę „Korony” teraz i zaraz. Zazwyczaj nie czytam książek po angielsku, ale wygląda na to, że będę musiała to zrobić. Teraz muszę czekać tylko do 3 maja (czyli ponad 4 miesiące, jeju, jak reszta fandomu przetrwała prawie rok?), by dowiedzieć się jak skończy się historia tej nieznośniej dziewuchy.

Head-desk

Okładka: 5/5

Treść: 4/5

Bohaterowie: 5/5

Moja Ocena: 5-/5


headerImage@2x3

selectionPlease, be lenient with me. I’m terrible when it comes to writing reviews, because I usually don’t review the things I don’t like. Therefore, my disquisition is a normal fangirling and it won’t be different this time. But get down to the nitty-gritty.

My confession won’t be a surprise, but the truth is school makes me sick about books sometimes and I love books wholeheartedly! I consider some of required readings as absolutely unreadable for teenagers and reading them is tiring. So, how I still manage to love books?

I found the way. I love YA series and I don’t give a single… You know, when somebody says it’s not real literature. The worse books sometimes happen, but, but among them we can find bookish blockbusters – or I should write – shelfbusters?

In that way I may begin my post about „The Heir” by Mrs. Kiera Cass. I’ve read the whole „The Selection” trilogy in… two days? Probably. The series was good, really good. Adding to this chocolate and crisps I’ve spent a couple of nice hours with it. I’ve adored this fairy-tale atmosphere, America (who were irritating me a little with her indecisiveness), Maxon (but this is Maxon, it’s not a surprise), however I’ve loved the most “The Selection”, because it could marvellously “de-brain” me.  I was a little bit sad when I read the ending of „The One”, but what can I do? I can always re-read the series, right?

Imagine my astonishment when I saw ”The Heir” in my local library (so, I’m sooo up-to-date with new novels, am I?). At first I thought I will have to do with some hoary old chestnut or other not too tasty thing, but in the end my curiosity von.

It will definitely kill a cat someday.

If You haven’t read „The Heir” yet I suggest not to read the rest of this post, coz I wanna discuss some important stuff. But I can’t tell you what to do. So, if You are still here….

*evil grin*

Let’s start.

„Twenty years ago, America Singer entered the Selection and won Prince Maxon’s heart. Now the time has come for Princess Eadlyn to hold a Selection of her own. Eadlyn doesn’t expect her Selection to be anything like her parents’ fairy-tale love story. But as the competition begins, she may discover that finding her own happily ever after isn’t as impossible as she always thought.”

I would argue „The Heir” is better than previous novels. Mrs. Cass’ writing style makes amends and characters are well-written – in my opinion author showed them better to us. Do I have to compliment the cover? Look, feast your eyes and keep in mind it’s told by a girl who hates dresses and skirts.

pobrane (1)

What I think about the main character, Eadlyn Schreave? She definitely has a unique name. Before I had started reading „The Heir” I checked how you should spell it, but…

200
It looked like this?

I’ve heard opinions Eadlyn is difficult, that she’s proud, coldhearted and bratty. And you know? I adore her. And I understand her. I can fathom why she’s like that – she’s not aware she is hurting someone. She has lived her whole life in the palace, isolated. She has a heart in the right place. She wants to be strong and I love she doesn’t want her happiness to be determinded by some chap. Nevertheless, I’ve been watching with pleasure how slowly she matures and learns. How unwanted suitors help her open up.

It was weird to see America and Maxon as parents, but I’ve tried not to think about it. I’ve heard they are „de-characterised” and I’m not agreeing with that. They won’t be the same teenagers we knew in the previous books, will they! I think we didn’t have a chance to see who they are now, for real. But Eadlyn is a main character here, not America and kids see their parents differently than other people.

What I think about Her Highness’ suitors? You know, The Selection is sort of a reality show when princess (so far prince) has to find a partner among 35 candidates from 35 provinces of Illéa. Since the beginning I knew that Kile Woodwork, the son of Lady Marlee – America’s best friend and other character from previous novels – is going to participate in the Selection. When Eadlyn and he met in the hallway and started to argue (this is a typical “I hate you, but I don’t know you” relationship) I thought: “It’s gonna be him, for sure.” And his name was found in Goblet of Fire!  He and Eadlyn establish a „friends with benefits” relationship too and I know a lot people in the fandom think they will be together (what I think it’s possible, but I don’t consider this as good for them), but, but…

In the scene where Eadlyn was „interrogating” her suitors for the first time, as the last one we meet Henri, Swendish young man (and probably the best boy in the world, coz I don’t know anybody who dislike him!), who can’t speak English and his translator, Erik.

tumblr_inline_n4mmd59LaK1qjjzql
It’s curious Erik is a male and is the perfect age to be a suitor himself (and from the novel we know he hadn’t even sent his application, coz – haha! – he thinks is not worth Eadlyn). It’s unfair, Mrs. Cass… (by the way – somebody saw the curious coincidence?)

In that moment my writer’s intuition rang. And after reading „The Heir” I’m… in 85% sure Eadlyn is going to pick Erik. Not Kile, Hale (who I also adore), Fox or Ean (the rest of suitors I can ignore because in my view they don’t have a chance). I’m not saying this because Erik is a person who absolutely von my heart, but because as a reader and a writer I can see what Mrs. Cass is planning. I can see how Eadlyn and Erik interact – he’s the only person (and not a family member), she can open up emotionally, who understands her nearly without words and sooths her and she, I think (in “The Crown”) will help him to be more confident and believe in himself. They simply make each other a better person. As well, I would love seeing Eadlyn, snotty princess, falling in love with modest translator. Why? I think it could be a perfect way to take Eadlyn down a peg and teach her an essential lesson of humility. She indeed refused to lie to her parents she’s in love one of her guards, when they propose her to organize a Selection, because future queen can’t fall in love with a commoner. And during The Selection she meets the person from poorer community, who doesn’t even compete for her hand…. And Amor does the thing.

By the way: if Mrs. Cass writes that Eadlyn chose Kile, Hale, Fox or Henri I’m gonna re-write „The Crown” to make Eadlyn x Erik happen. But as a fellow writer I believe and hope Mrs. Cass is going to get them together. I’m only sorry for Henri, coz I have a bad feeling he or Kile is going to end… not too nicely.

I adored Eadlyn’s brothers – Ahren (it is spelled as „Erin”, just how?!) – he resembles Maxon for me, You know, young and in love. Kaden is for me a born king, but I hope Mrs. Cass won’t make Eady give it the crown to him. And Osten (spelled as “Austen”, Mrs. Cass, really?) is a Dennis the Menace. You can’t imagine how much I want a scene where he was asking the suitors awkward questions?

What I think about the novel’s ending?

 

I don’t really want to write about it, but the ending devastated me. America can’t die! I haven’t read this books for this! In addition, how can she have a heart when she’s 38-40? How?! I understand her family has heart problems, but how? And how Ahren could ran away with Camille and marry her? You can’t do things like that!? For real – what is going on?!

I’m frustrated  by Kiera Cass’ “The Heir”. I want “The Crown” right now. I usually don’t read books in English, but it looks I will have to do this. Now I only have to wait until May 3rd arrives (4 months, I understand why this fandom went crazy) to find out how the story of this pestilential girl ends.

Head-desk

Cover: 5/5

Plot: 4/5

Characters: 5/5

My Rating: 5-/5