ZOBACZCIE, KTO MNIE DZIŚ ODWIEDZIŁ | LOOK WHO CAME TO VISIT ME TODAY

antman2

Ant-Man we własnej osobie!

Ale tak bez żartów – moi rodzice prosili mnie, bym nie wydawała pieniędzy na kolejne figurki (mamo, kupiłam tylko dwie, nie dwadzieścia!), lecz ja naprawdę chciałam mieć Ant-Mana. Wyszperałam więc swoją starą plastelinę i cofnęłam się do czasów przedszkola. Zapomniałam już jaką frajdę sprawiało mi lepienie różnych figurek. „Ulepienie” Ant-Mana zajęło mi jakieś 3-4 godziny i jestem bardzo zadowolona – o wiele bardziej, niżbym go kupiła.

antman1

Jednak powinnam wreszcie wziąć się do roboty – minęły już prawie dwa tygodnie wakacji, a ja (niestety, i nie żeby mnie to dziwiło) nadal nie mogę się zmusić, by zrobić rzeczy, które sobie zaplanowałam i najczęściej po prostu gapię się bezmyślnie w ekran swojego laptopa.

Albo lepię figurki z plasteliny po nocach, co nie jest takie złe.


Ant-Man in the flesh!

But without joking – my parents plead me for not buying another figures (mum, I only bought two, not twenty!), yet I have really wanted to have Ant-Man. So, I ferreted up my old Plasticine and went back in time to my kindergarten times. I’ve forgotten how much fun is moddeling. „Ant-Man” took me 3-4 hours, but I’m self-satisfied, even much more than I’d buy it.

antman4

However, I should back to work – two weeks of holidays passed and I (what doesn’t even supirse me anymore) still didn’t do anything from my list and most often I just gape idly on my laptop screen.

Or I model Plasticine figures, what isn’t so bad at all.